Video Board XE


WSTĘP
 

Nadszedł czas na montaż najbardziej skomplikowanego rozszerzenia Atari – Video Board XE zwanego krócej VBXE. Po szczegóły techniczne zapraszam do Atariki. Tu "tylko" pokażę, jak zamontować samemu kartę w Atari.

 

Karta VBXE jest obecnie produkowana przez Lotharka i do niego należy kierować swoje kroki, jeśli zapragniemy dokonać zakupu tego urządzenia.

 

UWAGA!

Poniżej zamieszczony opis montażu VBXE jest przeznaczony dla komputerów Atari serii XE z płytą główną ze złączem Expansion i pamięciami 4-bitowymi. Nie daję głowy, że będzie poprawny przy pamięciach 1-bitowych (choć raczej powinien) lub płytach bez złącza Expansion. O serii XL nie wspomnę, bo to inna konstrukcja.

Montaż VBXE w rożnych odmianach komputerów Atari jest opisany w dokumentacji, którą możemy pobrać ze strony producenta karty.

VBXE jest w wersji 2.1. Poniższy opis nie dotyczy wcześniejszych wersji karty.

 


 

MONTAŻ

 

VBXE otrzymujemy w kartonie zabezpieczającym urządzenie przed uszkodzeniem w czasie wysyłki.

 

 

Zaglądamy do środka.

 

 

Szału nie ma .

W zasadzie, to szał jest, tylko go nie widać na pierwszy rzut oka.

 

Wyjmujemy zawartość pudełka.

 

 

Całość składa się z płytki z elektroniką oraz drugiej, mniejszej, która jest adapterem umożliwiającym podłączenie się VBXE do układu graficznego Atari.

Zero przewodów, kabli, złączek, piwa czy czegokolwiek innego...

 

Przyglądamy się bliżej układowi.

 

 

Od razu rzuca się w oczy profesjonalne wykonanie płytki, do czego Lotharek już zdążył nas przyzwyczaić.

W tym miejscu zwracam uwagę na zaznaczone na powyższym zdjęciu napisy: NTSC i PAL. Układ jest uniwersalny i może pracować w obu systemach. Jednak wymaga to ręcznej konfiguracji.

Odwracamy płytkę na drugą stronę.

 

 

I tu odnajdujemy zworkę dla naszego przełącznika NTSC–PAL. Tak dla zmyłki przeciwnika zworka jest po stronie bez oznaczeń, a oznaczenia są po stronie bez zworki... Ale najważniejsze, że już o tym wiemy. Teraz wystarczy tylko ustawić odpowiednią pozycję przełącznika–zworki. Akurat w moim egzemplarzu trafiło się tak, że fabrycznie zworka włożona była na pozycję NTSC, więc trzeba było ją przestawić na PAL.

 

Jeszcze zobaczmy sobie adapter.

 

 

Duży napis XE świadczy o tym, że adapter przystosowany jest do płyty głównej Atari serii XE/XEGS. Dla komputerów serii XL adapter ma oznaczenie tożsame z oznaczeniem serii, czyli XL. To ważne, bo adaptery te różnią się miedzy sobą i nie wolno ich pomylić.

 

Jak zwykle przy montowaniu czegoś nowego, dobrym zwyczajem jest, aby przed montażem zapoznać się z wszelkimi opisami i instrukcjami, które dostępne są na stronie Lotharka!

 

 

Jak już teoretycznie zamontowaliśmy kartę, to teraz czas na praktykę .

 

Oto nasz pacjent – Atari 800XE.

 

 

Zdejmujemy obudowę...

 

 

... i wyjmujemy płytę.

 

 

Na powyższym zdjęciu zaznaczone zostały dwa najważniejsze układy, które "wezmą udział" w przeróbce. Jeden z nich to procesor graficzny ANTIC, a drugi to FREDDIE.

 

Włączamy sprzęt grzejący...

 

 

Zanim lutownica osiągnie właściwą temperaturę, przymierzamy sobie VBXE do płyty Atari... i od razu człowiek się zastanawia, czy karta powinna być przymocowana normalnie, czyli napisami w dół, czy może odwrotnie, czyli napisami w górę?

 

 

Kartę w adapter można włożyć w dwojaki sposób. Nie ma żadnego zabezpieczenia przed niepoprawnym założeniem!

Oczywiście w naszym przypadku poprawny montaż jest zgodny z oznaczeniami na karcie, co zostało na powyższych zdjęciach zaznaczone zielonym "ptaszkiem" (żeby jakiś wzrokowiec nie utrwalił sobie w pamięci zdjęcia z odwrotnym położeniem karty).

Moje wątpliwości nie są bezpodstawne! Okazuje się, że w serii XL karta jest właśnie montowana do góry nogami!

 

Producent do karty nie dołącza żadnych złączy, każąc nam lutować przewody bezpośrednio do płytki. Mnie takie rozwiązanie nie pasuje, więc sobie dokładam goldpiny.

 

 

Od razu lepiej.

 

Wracamy do naszej płyty, na której lokalizujemy układ ANTIC.

 

 

W naszym przypadku jest on pomiędzy procesorem (na górze) i układem GTIA (niżej).

 

 

ANTIC w wersji PAL komputera ma oznaczenie C021698.

No, lutownica już się nagrzała, więc do roboty...

 

 

Sprawdzamy dokładnie, czy wszystkie otwory są czyste i nie zatkane.

 

 

Jeśli wszystko jest w porządku, to zakładamy i lutujemy adapter.

 

 

Adapter, podobnie, jak samą kartę można zamontować w dwojaki sposób: prawidłowo – jak na powyższym zdjęciu, oraz nieprawidłowo – złączem w dół płyty. Należy zwrócić na to uwagę!

 

Wygląda całkiem ładnie, ale...

 

 

Dopiero po przymocowaniu adaptera skojarzyłem sobie (z instrukcji montażu), że do jednej z nóżek procesora trzeba podpiąć później kabelek, a tu ten adapter prawie całkowicie zasłania dostęp do dolnego rzędu nóżek procesora! Rzut oka do dokumentacji i... niestety, adapter trzeba wyciągnąć. Lotharek napisał, żeby tego nie robić... no, tylko jak wówczas dolutować ten kabelek? Pewnie są fachowcy, co dadzą radę to zrobić bez wyciągania adapter, ale ja do niech nie należę. Delikatnie wyciągam adapter z podstawki, która już jest przylutowana i jej wylutowanie niczym dobrym zapewne by się nie skończyło.

 

Po wyjęciu adaptera lutujemy do czwartej nóżki procesora przewód.

 

 

I szybko (ale dokładnie!) montujemy z powrotem na swoim miejscu adapter.

 

  

 

Wkładamy w podstawkę znajdującą się w adapterze wylutowany wcześniej układ ANTIC. Robimy to uważnie i delikatnie, aby wszystkie nóżki trafiły we właściwe miejsca. Ponieważ nóżki po wylutowaniu z płyty mogą być pobrudzone cyną, co może utrudnić lub wręcz uniemożliwić włożenie układu w podstawę, zaleca się oczyszczenie ich z nadmiaru cyny.

 

 

Teraz podłączamy prowizorycznie naszą płytę do monitora oraz zasilania i sprawdzamy, czy Atari się uruchomi i wyświetli obraz.

 

 

Obraz jest, czyli operacja montażu adaptera przebiegła prawidłowo.

Wyłączamy zasilanie.

Nakładamy VBXE na złącze adaptera. Na razie nie podłączamy do płyty żadnych kabli.

Ponownie włączamy zasilanie i patrzymy, co się dzieje.

 

 

Na płycie VBXE powinna zapalić się dioda.

 

 

Na monitorze sprawdzamy obraz.

 

 

Jest OK. Odłączamy monitor i zasilanie do Atari.

 

Przechodzimy do dalszej części montażu.

Odnajdujemy FREDDIE-go. Oznaczenie układu: C061991.

 

 

I usuwamy wszystkie elementy, które są poniżej tego układu.

 

 

 

Teraz podłączymy różne sygnały potrzebne do pracy VBXE.

 

Zaczynamy od podłączenia 9 nóżki układu oznaczonego SN74LS138N (znajdującego się z prawej strony płytki VBXE) do pinu 8 złącza J1 na płycie VBXE. Poniższe zdjęcie przedstawia kompletne połączenie.

 

 

W moim przypadku jest to połączenie tymczasowe, gdyż później, po zamontowaniu Ultimate 1MB, kabelek ten zostanie podłączony do pinu oznaczonego "VB" na płytce tego rozszerzenia. Wówczas to Ultimate będzie sterować ustawieniem VBXE.

Osoby nie montujące Ultimate pozostaną przy podłączeniu przedstawionym na powyższym zdjęciu.

 

Z lewej strony VBXE mamy złącze oznaczone J4, na którym wyprowadzony jest sygnał RGB. Na poniższym zdjęciu przedstawione jest połączenie tego złącza z gniazdem SCART. Dokładniejszy opis podłączenia do tego gniazda jest w dalszej części.

 

 

Z przodu karty VBXE mamy dwa złącza. Po lewej stronie oznaczone J3, a po prawej znajduje się J6. Należy zwrócić uwagę na numerację pinów tego drugiego, gdyż jest odwrotna, tzn. pin numer 1 jest po prawej!

 

 

Do złącz tych podłączamy następujące kable/sygnały:

 

VBXE J3 PIN1 ---> CPU PIN4 (sygnał IRQ)

VBXE J3 PIN2 ---> FREDDIE PIN3 (sygnał EXTSEL)

VBXE J3 PIN3 ---> MASA (GND)

VBXE J3 PIN4 ---> FREDDIE PIN4 (sygnał CASINH)

 

VBXE J6 PIN4 ---> MASA/EKRAN (GND)

VBXE J6 PIN3 ---> sygnał CLK 14MHz

 

Sygnał CLK 14MHz postanowiłem podłączyć przewodem ekranowanym. O takim sposobie podłączenie wyczytałem w instrukcji do VBXE w wersji 1.x. Nie wiem, czy jest to aktualne, czy może z uwagi na przeniesienie kwarcu w wersji 2.x z płyty głównej Atari na płytę VBXE ten przewód ekranowany można spokojnie pominąć. Widziałem VBXE montowane przez Lotharka, gdzie użyte są zwykłe kabelki i wszystko działa poprawnie. Ale skoro złącze J6 przewiduje dwa kable: 14MHz i masę, to ta masa jednak po coś tam jest, więc użyłem tu przewodu ekranowanego, gdzie ekran jest podłączony właśnie do tej masy. Być może elektronicy mnie wyśmieją, ale tak zrobiłem i wszystko ładnie działa.

 

Na poniższych zdjęciach możemy zobaczyć, gdzie te przewody z VBXE należy podłączyć na płycie Atari (oprócz jednego, który wcześniej podłączyliśmy do pinu numer 4 w CPU).

 

 

 

I to w zasadzie wszystko. Łatwizna .

 

 

Przechodzimy do kolejnego etapu, czyli podłączenia VBXE do jakiegoś telewizora.

 

Na razie pokażę, jak ja to zrobiłem prowizorycznie. Dokładniejszy opis połączenia VBXE z gniazdem EURO/SCART jest w dalszej części. Teraz tylko test, jaki przeprowadziłem, żeby sprawdzić, czy układ działa poprawnie.

 

Podłączenie gniazda SCART.

 

 

Masa i sygnał synchronizacji, który tymczasowo wzięty został z gniazda monitorowego. Uwaga! Może się zdarzyć, że sygnał synchronizacji, który występuje we wspomnianym gnieździe nie będzie odpowiedni dla naszego telewizora. Finalnie sygnał ten pobrany został z innego miejsca, ale o tym później.

 

 

Włączam Atari.

 

 

Obraz z wyjścia RGB.

 

 

Podłączam SIDE2 z różnymi programami.

 

 

Uruchamiam program diagnostyczny SysInfo (do pobrania np. z AtariOnline.pl)

 

 

Jakieś demko wykorzystujące możliwości VBXE.

 

 

Wczytuję grafikę... a w zasadzie to zdjęcie.

 

Tak przy okazji – na powyższym zdjęciu z lewej strony jest Tomasz "Electron" Piórek, czyli twórca VBXE. Dziękujemy!

 

Wreszcie czerwony jest czerwony.

 

 

I na koniec gra.

 

 

Dość tego. Wszystko działa!

 

 

Etap ostatni:  montaż gniazda.

 

Wierzcie mi lub nie, ale to chyba jest najgorsza robota do wykonania.

Oczywiście, jeśli ktoś zadowoli się byle jakim gniazdkiem i jeszcze do tego chce mu się robić odpowiedni kabel, to jego wybór. Mnie nie widziała się perspektywa produkcji kabla, więc chciałem wykorzystać te, które można dostać w sklepie. W takim przypadku wyboru w zasadzie nie ma żadnego – padło na złącze SCART zwane eurozłączem.

Złącze to ma na tyle "linii", że spokojnie może przesyłać sygnał obrazu w standardzie RGB i dźwięku stereo.

 

Tak wygląda po zamontowaniu.

 

 

Tu drobna przestroga dla osób, które już biorą wiertarkę i piłę w ręce, żeby wyciąć otwór pod gniazdo. Gniazdo należy zamontować odrobinę wyżej niż ja to zrobiłem. Jak widać na powyższym zdjęciu, gniazdo SCART jest zaraz nad gniazdem SIO Atari, a nad całością pozostało jeszcze około 3 mm obudowy. Nie przewidziałem tego, ale przy takim montażu podłączenie wtyczki do gniazda SIO jest lekko utrudnione, gdyż zaraz od góry mamy wtyczkę kabla SCART. Podniesienie gniazda SCART o te kilka milimetrów do góry, tak aby odsunąć obie wtyczki od siebie zdecydowanie poprawi podłączanie i odłączanie urządzeń SIO.

W moim przypadku gniazdo SIO zostanie raczej nie wykorzystane z racji montażu SIO2SD we wnętrzu obudowy komputera, więc mnie taka konstrukcja zbytnio nie przeszkadza.

 

 

Teraz najważniejsze - podłączenie przewodów do gniazda SCART.

 

W dokumentacji VBXE, nie wiedzieć dlaczego, są dwa pięknie narysowane schematy podłączenia kabli do wyjścia RGB VBXE. Jeden dotyczy kabla do monitora Commodore (ten przypadek nas tu nie interesuje), a drugi do telewizora ze złączem SCART. I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że schematy te nie przewidują montażu gniazda w Atari, ale podłączenie całego kabla do złącza J4 w VBXE! No kto chce mieć wychodzący kabel z Atari o długości 1,5 metra?

Wydawałoby się, że to żaden problem dorysować do schematu gniazdo... A jednak! Kabel SCART ma kilka linii, które biegną "na krzyż", np. sygnał audio kanału lewego w jednej wtyczce kabla SCART jest podłączony do styku 1, a na drugim końcu kabla ten sam przewód jest podłączony do styku 2. Dzięki takiemu zabiegowi wtyczki są uniwersalne i nie ma znaczenia, którą z wtyczek podłączymy do źródła, a którą do odbiornika sygnału - zawsze kabel będzie działać prawidłowo.

Jednak taka konstrukcja kabla wymusza na nas dokonania drobnych korekt w numeracji pinów na schemacie umieszczonym w dokumentacji VBXE.

Teraz już nie musicie wysilać swojego umysłu – poniżej macie wszystko gotowe.

 

Najpierw, jeszcze raz informacja, jakie sygnały wychodzą z VBXE (na złączu J4).  

 

I w końcu schemat podłączenia przewodów do gniazda SCART. Widok od strony najbardziej nas interesującej, czyli od strony połączeń.

 

 

SCART PIN1  ---> AUDIO KANAŁ PRAWY

SCART PIN3  ---> AUDIO KANAŁ LEWY

SCART PIN4  ---> MASA AUDIO

SCART PIN5  ---> VBXE J4 GND (MASA SYGNAŁU B)

SCART PIN7  ---> VBXE J4 B out

SCART PIN9  ---> VBXE J4 GND (MASA SYGNAŁU G)

SCART PIN11 ---> VBXE J4 G out

SCART PIN13 ---> VBXE J4 GND (MASA SYGNAŁU R)

SCART PIN15 ---> VBXE J4 R out

SCART PIN16 ---> VBXE J4 RGB ctrl

SCART PIN17 ---> MASA sygnału synchronizacji

SCART PIN18 ---> MASA RGB ctrl - podłączamy do GND (np. PIN21)

SCART PIN19 ---> sygnał synchronizacji (patrz poniższe zdjęcie)

SCART PIN21 ---> MASA OGÓLNA (GND) - podłączamy do masy na płycie Atari

 

Zdjęcie poniżej przestawia podłączenie przewodu sygnału synchronizacji (PIN19 SCART). Po lewej stronie płytki VBXE znajdujemy układ oznaczony symbolem MC14050 i do jego nóżki numer 15 lutujemy przewód. Masę tego sygnału (PIN17 SCART) możemy podłączyć do dowolnego punktu masy na płycie Atari, np. do punktu masy modulatora TV.

 

 

 

Finał.

Możemy teraz nacieszyć się ładnym obrazem i nowymi możliwościami naszego Atari.

Na pytanie "czy to jeszcze Atari?" niech każdy sobie odpowie sam...

 

Poniżej, na koniec, jeszcze kilka zdjęć już kompletnego sprzętu ze wszystkimi rozszerzeniami, które sobie zamontowałem.

 

 

 

 


 

PODSUMOWANIE

 

Montaż układu VBXE wbrew pozorom jest dość prosty. Każdy, kto potrafi posługiwać się lutownicą jest w stanie zamontować sobie to rozszerzenie samodzielnie.

 

Samo VBXE daje nam generalnie tylko porządny obraz i nic więcej. Dopiero oprogramowanie, które wykorzystuje możliwości VBXE pozwala nam cieszyć się z dobrze wydanych pieniędzy .

 

W związku z powyższym postanowiłem nauczyć się pisać programy na VBXE. Na początek poszło wyświetlanie grafiki w nowym trybie graficznym. Poniżej efekty nauki.

 

Pliki XEX możecie sobie pobrać i wykorzystać do przetestowania swoich własnoręcznie zamontowanych kart.

 

 

 

download Gremlin                   download Zombi

 

 

 

 



 

 



 

PORADNIKI | GÓRA

Nazwa i logo ArSoft CORPORATION copyright ©1988-2017 Arkadiusz Lubaszka.
Pozostałe nazwy firm i produktów są zastrzeżone przez ich właścicieli,
a w tym serwisie zostały przytoczone tylko i wyłącznie w celach informacyjnych.


Copyright © 2017 Arkadiusz Lubaszka. Wszelkie prawa zastrzeżone.